Gry jak Blasphemous na telefon (Android i iOS)
W samo Blasphemous zagrasz na telefonie przez Netflix Games — więc jeśli szukałeś tego z telefonu, oto mroczne soulslike'i i metroidvanie naprawdę warte pobrania na Android i iOS.
Blasphemous vs Dead Cells — ręcznie tworzona soulslike metroidvania kontra proceduralny roguelite. Walka, trudność, replayability i werdykt.
Blasphemous i Dead Cells są porównywane bez przerwy i łatwo zrozumieć dlaczego — obie to bezlitosne gry akcji 2D z pixel artem, brutalną trudnością i lojalną społecznością. Ale pod powierzchnią zbudowano je na przeciwnych filozofiach. Blasphemous to ręcznie tworzona soulslike metroidvania, którą przechodzisz raz i pamiętasz. Dead Cells to proceduralnie generowany roguelite, w który grasz bez końca. Wybór między nimi to naprawdę wybór, który z tych dwóch kształtów cię interesuje.
Oto jak wypadają na tle siebie i co kupić w zależności od stylu gry.
To różnica napędzająca każdą kolejną, więc zacznijmy tutaj.
Blasphemous to metroidvania. Jest jeden stały świat, Cvstodia, który eksplorujesz jako pojedynczą, połączoną przestrzeń — mapę, którą stopniowo wypełniasz, z zablokowanymi trasami otwierającymi się w miarę zdobywania nowych umiejętności i mobilności. Twoje ulepszenia są trwałe. Gdy umierasz, tracisz zgromadzoną "winę" tam, gdzie padłeś, i możesz ją odzyskać, ale świat się nie resetuje. Jesteś w podróży, która ma początek i koniec, a jej ukończenie jest celem samym w sobie.
Dead Cells to roguelite. Poziomy są generowane proceduralnie, więc układ, wrogowie i łupy są inne w każdym podejściu. Śmierć jest permanentna — tracisz broń i postęp przez biomy, i zaczynasz od samej pierwszej celi. To, co się przenosi, to metaprogresja: trwałe odblokowania, plany i wzmocnienia statystyk, dzięki którym każde nowe podejście zaczynasz nieco silniejszy. Nie kończysz świata — stajesz się lepszy w pętli.
Jeśli już wiesz, że zdecydowanie wolisz jedną z tych struktur, to prawie cała odpowiedź. Nasze zestawienie roguelike vs metroidvania zagłębia się w tę różnicę, jeśli wciąż zastanawiasz się, do którego obozu należysz.
Obie gry stawiają na walkę, ale w dłoni czuje się je zupełnie inaczej.
Dead Cells jest szybkie. Zbudowane wokół pędu — szybkie przewroty, unik, na którym będziesz stale polegać, i loadout dwie bronie plus dwie umiejętności, składany na bieżąco z tego, co da ci podejście. Bronie sięgają od mieczy i biczy po łuki, wieżyczki i pułapki, a zabawa polega na improwizacji: bierzesz to, co znajdziesz, i sprawiasz, że działa. To dynamiczne, efektowne i wybaczające z minuty na minutę, bo cały czas jesteś w ruchu.
Blasphemous jest wolne i wyważone. Pierwsza gra celowo odmawia ci przewrotu unikowego, więc walka to kwestia dystansu, wyczucia czasu i ciężkich, zdecydowanych cięć ostrzem Mea Culpa zamiast szybkości. Starcia polegają na czytaniu wroga i karaniu jego otwarć, nie tańczeniu wokół niego. Jest cięższe i bardziej metodyczne, bliżej 2D soulslike niż akcyjnej rozrywki. (Sequel to nieco rozluźnia — nasz tekst czy warto grać w Blasphemous opisuje, jak ewoluowała walka.)
Jeśli chcesz odruchowego refleksu i eksperymentowania z buildem, wybierz Dead Cells. Jeśli chcesz wyważonych, karzących pojedynków, wybierz Blasphemous.
Obie gry są trudne. Po prostu każą płacić inaczej.
Blasphemous karze trudnymi bossami i niejasną nawigacją. Bossowie to wzorce do przestudiowania, a pierwsza gra jest znana z kryptycznego podpowiadania, dokąd iść i co robić dalej. Ale ponieważ świat jest stały, każda śmierć to lekcja, którą możesz od razu zastosować — dokładnie wiesz, co cię czeka następnym razem. Kara za śmierć jest łagodna: tracisz odrobinę zasobu i odzyskujesz go.
Dead Cells karze permanentną śmiercią, co boli mocniej. Pojedyncze starcia są bardziej do przeżycia niż mury bossów w Blasphemous, ale jedno nieostrożne podejście może wymazać 40 minut postępu i cofnąć cię na start z niczym poza trwałymi odblokowaniami. A skaluje się dużo wyżej: ukończenie gry odblokowuje Boss Cells, pięć rosnących poziomów trudności dodających nowych wrogów i usuwających leczenie, przesuwając sufit daleko poza wszystko w Blasphemous. Nasza recenzja czy warto grać w Dead Cells głębiej analizuje, jak ta krzywa odczuwana jest z czasem.
Szczere podsumowanie: Blasphemous trudniej się nauczyć, Dead Cells trudniej opanować.
Tu obie gry wymagają zupełnie innego zaangażowania.
Pojedyncze podejście w Dead Cells jest krótkie — 30 do 60 minut, by dotrzeć do finałowego bossa, gdy już jesteś dobry, a często dużo krócej, gdy giniesz. Na tym polega urok: to gra, którą włączasz na jedno podejście i odkładasz. Ale "ukończenie" jest rozmyte, bo poziomy Boss Cell wciąż przesuwają cel na setki godzin. Zobacz ile trwa Dead Cells po pełne zestawienie.
Blasphemous to gra na dłuższe posiedzenie. Pierwsze przejście trwa mniej więcej 18-25 godzin, więcej, jeśli gonisz za prawdziwym zakończeniem i pełnym ukończeniem, i jest ciągłą podróżą, a nie osobnymi podejściami. Zaczynasz Cvstodię i kończysz Cvstodię. Ile trwa Blasphemous ma dokładne liczby.
Krótkie sesje, które możesz powtarzać bez końca, albo jedna długa podróż z prawdziwym zakończeniem — to jest ten wybór.
Dead Cells wygrywa tu bezapelacyjnie, bo replayability jest projektem gry. Żadne dwa podejścia nie są takie same, pula broni jest ogromna, buildy różnią się wyraźnie, a poziomy trudności dają nawet weteranom powód, by grać dalej. To gra, w której ludzie spędzają setki godzin i wciąż wracają na szybkie podejście.
Blasphemous to głównie doświadczenie jednorazowe z dodatkami — jest New Game Plus, przegapialne zakończenia i sporo zawartości do ukończenia, plus darmowe aktualizacje, które dodały rozbudowane finały. Ale gdy już to zobaczysz, zobaczyłeś. Jest zbudowane, by być zapadającym w pamięć przejściem, nie nieskończonym.
Obie gry mają piękny pixel art, ciągnący w przeciwne strony emocjonalne.
Blasphemous to groteskowy horror religijny — ponury świat inspirowany hiszpańskim katolicyzmem, pełen pokuty, winy i barokowego cierpienia, oddany w szczegółowej, niepokojącej grafice sprite'owej z żałobną ścieżką flamenco i chóru. Jest przytłaczający celowo, a klimat to połowa powodu, dla którego ludzie to kochają.
Dead Cells jest żywe i energiczne — nastrojowy, ale kolorowy gotycki zamek, płynna animacja i ton ponury na krawędziach, ale dużo lżejszy. Jego fabuła jest minimalna, opowiedziana w złośliwych uwagach otoczenia, nie w przytłaczającym lore. Jeśli chcesz klimatu i wagi narracyjnej, wybierz Blasphemous; jeśli chcesz gry, która nie stoi ci na drodze i pozwala grać, wybierz Dead Cells.
Kup Dead Cells, jeśli chcesz gry, którą włączysz na dwadzieścia minut i będziesz grać bez końca, kochasz szybką walkę i eksperymentowanie z buildem, i nie przeszkadza ci — a może wręcz cieszy — zaczynanie od nowa po śmierci. To lepszy wybór na konsole przenośne i krótkie sesje oraz lepsza długoterminowa wartość w surowych godzinach.
Kup Blasphemous, jeśli chcesz jednego mrocznego, ręcznie tworzonego świata do eksploracji, mapowania i podboju, wolisz wolną i wyważoną walkę od odruchowej szybkości, i zależy ci na klimacie i fabule tak samo jak na trudności. To lepszy wybór dla graczy chcących podróży z zakończeniem, nie pętli.
Szczerze mówiąc, są na tyle różne, że wielu graczy ma obie — jedną na długie wieczory, drugą na szybkie podejścia. Jeśli chcesz więcej w którymkolwiek kierunku, zebraliśmy osobno gry podobne do Blasphemous i gry podobne do Dead Cells.
Większość gier każe wybierać między ręcznie tworzonym światem a pętlą śmierci i powrotu. KUTO: The Lock of Time jest zbudowane, by robić jedno i drugie — i żeby było jasne, to nasza własna, nadchodząca gra, więc bierz to pod uwagę. To gnąca czas Metroidvania akcji z połączonym światem i trudnymi, możliwymi do nauczenia bossami, ale działa na pętli śmierci i powrotu: śmierć kończy podejście, nie twój postęp, i wracasz, wiedząc więcej.
Grasz Jokoanem Kuto, wyrzutkiem z Zakonu Strażników Czasu, zdradzonym przez bogów, który ucieka śmierci i przeżywa, łącząc się z tytanem Kronosem. Ta więź uzbraja go w Kosę Kronosa — szybką, fizyczną broń do walki wręcz, która pozostaje w dłoni przez całe podejście — oraz władzę nad samym czasem. Nosisz dwie moce czasu naraz i zmieniasz parę między podejściami — decyzja o buildzie, którą podejmujesz przed rozpoczęciem i z którą żyjesz aż do śmierci.
KUTO: The Lock of Time trafi wkrótce do Early Access na Steam na Windows. Dodaj ją do listy życzeń na Steam, by śledzić postępy.
W samo Blasphemous zagrasz na telefonie przez Netflix Games — więc jeśli szukałeś tego z telefonu, oto mroczne soulslike'i i metroidvanie naprawdę warte pobrania na Android i iOS.
Blasphemous spełnia najważniejsze warunki soulslike'a — karę za śmierć, rozważną walkę, bossów, których uczysz się przez porażki. Ale dociera do nich jako metroidvania 2D, nie klon Dark Souls.
Blasphemous 2 zajmuje 14-18 godzin na fabułę główną. Pełne ukończenie, wliczając backtracking zależny od broni, zbliża się do 30-35 godzin.
Blasphemous opowiada swoją historię we fragmentach, opisach przedmiotów i obrazach. Oto główny wątek — Cud, Pokutnik i prawdziwe zakończenie prowadzące do Blasphemous 2 — podane wprost.
Blasphemous 2 to bardziej dopracowany, grywalniejszy sequel — płynniejszy ruch, jaśniejszy kierunek, trzy odrębne bronie. Czy warto, zależy od tego, czego chciałeś od jedynki.