Czy Blasphemous jest tego warte w 2026?
Blasphemous wciąż jest jedną z najbardziej wyrazistych mrocznych metroidvanii, jakie kupisz w 2026 — ale jego wymagająca walka i zagadkowe zadania nie są dla każdego.
Czy Blasphemous 2 jest wart uwagi? Szczere spojrzenie na płynniejszą walkę, trzy bronie, naprawę zagadkowego projektu jedynki i to, komu warto go kupić.
Tak, Blasphemous 2 jest wart uwagi — a dla wielu osób jest lepszym punktem wejścia niż oryginał. Zachowuje wszystko, co czyniło pierwszą grę uderzającą, groteskową oprawę i posępny świat, wygładzając zarazem zagadkowy projekt, od którego część graczy się odbijała.
Oto dla kogo jest i gdzie wciąż kąsa.
Blasphemous 2 jest dla ciebie, jeśli chciałeś pokochać pierwszego Blasphemous, ale gubiłeś się, blokowałeś lub męczyłeś jego niedostępnością. Sequel jest bardziej czytelny pod każdym względem — mapa lepiej się czyta, trasy mają sens, a rzadko błądzisz dwadzieścia minut, zastanawiając się, dokąd gra oczekuje, że pójdziesz. Ruch też jest luźniejszy, z podwójnym skokiem i narzędziami przemieszczania, które sprawiają, że samo poruszanie się daje frajdę.
To także mocny wybór, jeśli lubisz różnorodność walki. Trzy bronie nie są kosmetycznymi zamiennikami — ciężka kadzielnica Veredicto, szybka para rapiera i sztyletu Sarmiento i Centella oraz wbijające oparcie we krwi Ruego Al Alba grają się każda inaczej, każda ma własne drzewko umiejętności i każda otwiera części mapy, których inne nie potrafią.
Jeśli w pierwszym Blasphemous kochałeś dokładnie to, jak przytłaczający i niepoznawalny się wydawał, sequel może zostać odebrany jako krok w stronę komfortu. Wciąż jest mroczny i wciąż trudny, ale chętniej cię prowadzi, a część graczy tęskni za poczuciem zagubienia w czymś wrogim z wcześniejszej gry.
A jeśli karzące metroidvanie po prostu nie są twoją rzeczą, płynniejsza wciąż jest karząca. Blasphemous 2 łagodzi nawigację, nie walki z bossami.
Oprawa to oczywista przynęta i jest tu jeszcze ostrzejsza niż w pierwszej grze — więksi bossowie w scenach popisowych, więcej detalu animacji, otoczenia broniące się przy powolnym oglądaniu. Ścieżka dźwiękowa zachowuje tożsamość flamenco i chórów, która sprawiała, że świat oryginału czuł się jak miejsce z historią.
System broni to prawdziwe zwycięstwo projektowe. Ponieważ przemieszczanie się jest powiązane z tym, którą broń trzymasz, eksploracja pozostaje żywa przez całą grę: wciąż wracasz do starych obszarów, gdy nowe narzędzia je otwierają, co jest pętlą metroidvanii działającą dokładnie tak, jak powinna. Drzewka umiejętności dają każdej broni dość głębi, byś osiadał przy ulubionych, a pozostałe nie czuły się zmarnowane.
Krzywa trudności miejscami się załamuje — kilka odcinków czuje się łatwo w porównaniu ze skokami wokół nich, a poczucie stałego zagrożenia jest mniej nieustępliwe niż w pierwszej grze. Część platformowania wciąż mocno karze, a zostało kilka zagadkowych celów pobocznych odziedziczonych po DNA oryginału, choć znacznie mniej niż przedtem.
W pełnej cenie dostajesz dopracowaną 14–18-godzinną fabułę z prawdziwą regrywalnością w buildach broni i zawartością na ukończenie przekraczającą 30 godzin. To uczciwe. Ale The Game Kitchen często przecenia swoje gry, a darmowe aktualizacje od premiery tylko dokładały do pakietu, więc promocja zmienia dobry zakup w oczywistość. Jeśli ważysz go względem oryginału, nasz werdykt czy Blasphemous jest wart uwagi oraz rozbicie Blasphemous 2 — ile czasu zajmuje ukończenie omawiają obie strony.
Jeśli metroidvanie, w których nowe zdolności wciąż na nowo otwierają mapę, to twoja rzecz, warto obserwować KUTO: The Lock of Time. To metroidvania zaginająca czas, w której grasz jako Strażnik, który złamał świętą przysięgę, a każda odblokowana moc czasu to jeden zamek mniej na tym, co kończy wszystko. Dodaj ją do listy życzeń na Steam, żeby nie przegapić premiery.
Blasphemous wciąż jest jedną z najbardziej wyrazistych mrocznych metroidvanii, jakie kupisz w 2026 — ale jego wymagająca walka i zagadkowe zadania nie są dla każdego.
W samo Blasphemous zagrasz na telefonie przez Netflix Games — więc jeśli szukałeś tego z telefonu, oto mroczne soulslike'i i metroidvanie naprawdę warte pobrania na Android i iOS.
Blasphemous spełnia najważniejsze warunki soulslike'a — karę za śmierć, rozważną walkę, bossów, których uczysz się przez porażki. Ale dociera do nich jako metroidvania 2D, nie klon Dark Souls.
Nine Sols ma jedne z najlepszych walk z bossami w gatunku Metroidvania i fabułę, która naprawdę trafia. To, czy jest tego warte, zależy od twojego stosunku do walki odbij-albo-giń.
Blasphemous 2 zajmuje 14-18 godzin na fabułę główną. Pełne ukończenie, wliczając backtracking zależny od broni, zbliża się do 30-35 godzin.