Gry jak Blasphemous: Hollow Knight, Nine Sols i inne
Pokochałeś Blasphemous? Mroczne, wymagające soulslike'owe metroidvanie w tej samej tonacji — brutalni bossowie, gęste mapy, ciężka atmosfera — plus nadchodząca gra oparta na czasie.
Fabuła Blasphemous wyjaśniona — czym jest Cud, kim jest Pokutnik, dlaczego wspinasz się ku Escribarowi i jak zakończenie prowadzi do Blasphemous 2.
Blasphemous nigdy nie sadza cię i nie tłumaczy wprost, o co chodzi. Historia żyje w opisach przedmiotów, szczegółach otoczenia i kryptycznych dialogach, celowo nasiąknięta katolicką ikonografią i winą.
Wszystko w Blasphemous zaczyna się od Cudu. To boska siła rządząca krainą Cvstodii, odpowiadająca na skrajną wiarę, żal i winę fizycznym przekształcaniem świata — zamieniając pokutę w ciało, smutek w potwory, oddanie w groteskowe relikwie. Gdy kogoś w Cvstodii pochłania wina, Cud potrafi uczynić tę winę dosłowną: ranę, która nigdy się nie goi, ciało wypaczone w coś jednocześnie świętego i przerażającego.
To silnik napędzający niemal wszystko, z czym walczysz. Wrogowie nie są przypadkowi — to ludzie, na których Cud odpowiedział.
Grasz Pokutnikiem, ostatnim ocalałym z Bractwa Cichej Żałoby. Reszta zakonu zginęła razem w masowym uduszeniu, a ty budzisz się wśród ich ciał, by przywdziać spiczasty kaptur capirote i wziąć miecz Mea Culpa — po łacinie "moja wina". Ta nazwa to nie ozdobnik. Wina jest całym tematem gry, a twój bohater niesie ją dosłownie w broni.
Pokutnik nigdy się nie odzywa. Napędza go pokuta, a gra ujmuje całą twoją podróż jako akt zadośćuczynienia.
Twoim celem jest wspiąć się przez Cvstodię ku Jego Świątobliwości Escribarowi, postaci stojącej w centrum obecnej epoki Cudu. Po drodze przewodnik imieniem Deogracias wskazuje ci drogę, a Crisanta Bolesnego Gwoździa stoi jak miecz między tobą a szczytem — strażniczka Cudu blokująca ścieżkę Pokutnika.
Wspinaczka jest fabułą. Każdy region pokazuje kolejny sposób, w jaki Cud odpowiedział na czyjś żal, a dotarcie na szczyt oznacza konfrontację z tym, co naprawdę za tym stoi.
Podstawowa gra daje dwa zakończenia, zależne od tego, czy zebrałeś Święte Rany podczas podróży. Oba kończą wspinaczkę Pokutnika, ale żadne nie opowiada całej historii.
Darmowa aktualizacja Wounds of Eventide dodała trzecie — prawdziwe zakończenie, to kanoniczne. Przeformułowuje cały konflikt, stawia Pokutnika ponownie twarzą w twarz z Crisantą i sięga poza Escribara, ku woli, która naprawdę napędza Cud. To zakończenie ma znaczenie dla tego, co nadchodzi.
Prawdziwe zakończenie to most. Zapowiada nadejście dziecka zrodzonego z Cudu — nowy rozdział w cyklu winy i boskiej kary Cvstodii — i dokładnie od tego wątku zaczyna się Blasphemous 2. Jeśli grałeś w oryginał i zatrzymałeś się przed Wounds of Eventide, ominąłeś zapowiedź całego sequela, co jest jednym z powodów, dla których wersja z 2026 roku, wliczająca tę zawartość, jest tą wartą grania. Jesteś nowy w serii i wciąż się zastanawiasz? Nasz werdykt czy warto grać w Blasphemous rozstrzyga, czy to gra dla ciebie.
Jeśli lubisz gry, w których mechanika opowiada tę samą historię co fabuła, KUTO: The Lock of Time jest zbudowane właśnie tak. To gnąca czas Metroidvania, w której grasz Strażnikiem, który złamał święty ślub, a przeżywanie na nowo konsekwencji w miarę jak świat pęka wokół ciebie jest fabułą, nie tłem. Dodaj ją do listy życzeń na Steam, żeby nie przegapić premiery.
Pokochałeś Blasphemous? Mroczne, wymagające soulslike'owe metroidvanie w tej samej tonacji — brutalni bossowie, gęste mapy, ciężka atmosfera — plus nadchodząca gra oparta na czasie.
W samo Blasphemous zagrasz na telefonie przez Netflix Games — więc jeśli szukałeś tego z telefonu, oto mroczne soulslike'i i metroidvanie naprawdę warte pobrania na Android i iOS.
Blasphemous spełnia najważniejsze warunki soulslike'a — karę za śmierć, rozważną walkę, bossów, których uczysz się przez porażki. Ale dociera do nich jako metroidvania 2D, nie klon Dark Souls.
Gry łączące trudność soulslike z eksploracją Metroidvanii — Blasphemous, Hollow Knight, Nine Sols i więcej — oraz jedna nadchodząca pozycja zbudowana wokół czasu.
Blasphemous to ręcznie tworzona soulslike metroidvania, którą kończysz raz i pamiętasz. Dead Cells to proceduralny roguelite, w który grasz bez końca. Sprawdź, co pasuje do twojego stylu gry.